Przetwarzanie żeń-szenia w Korei
Żeń-szeń prawdziwy, chiński lub koreański, Panax ginseng C.A.Meyer, to ta sama roślina wieloletnia, która lubi chłód, wilgoć i pełny cień. W bezpośrednim słońcu szybko obumiera (jest atakowany przez pleśń). Rośnie wyłącznie w Chinach i Korei, w odpowiednich górach. Chińczycy uważają swój za najlepszy, Koreańczycy z kolei ten koreański.
Oczywiście istnieją tu różnice – gdy winiarz na Morawach uprawia określoną odmianę winorośli, a tę samą odmianę uprawia również Włoch, wino różni się smakiem i wyglądem, a to dzięki warunkom, w jakich rośliny rosły i owocowały.
Nie można więc jednoznacznie stwierdzić, że chiński jest lepszy lub że koreański jest lepszy. Duża różnica istnieje jednak w sposobie przetwarzania korzeni żeń-szenia. W Chinach suszy się je próżniowo, w Korei myje się je, a następnie suszy na słońcu i dopiero gdy stwardnieją (cały suszony żeń-szeń koreański jest bardzo twardy i przed użyciem trzeba go namoczyć i ugotować, plasterek chińskiego żeń-szenia można zjeść bez przygotowania) lub fermentuje się je, a następnie sortuje, ocenia, pakuje itp. W Korei można kupić głównie 6-letni żeń-szeń.
Niektórzy koreańscy hodowcy żeń-szenia (dziki żeń-szeń koreański już nie istnieje, w Korei nie rośnie już dziko) ściśle oceniają jakość zbiorów, a specjalni mistrzowie żeń-szenia dzielą go według jakości na 4 kategorie: Niebiański, Ziemski... ale o tym już w innym miejscu.
